wordki.pl - nauka słówek
KOCHANOWSKI CYTATY
autor: shouti
MuzaSobie śpiewam, a Muzom..''
RakiFolgujmy paniom nie sobie, ma rada
O żywocie ludzkim,,Wieczna Myśli...",
O zywocie ludzkimNiech drudzy za łby chodzą, a ja się dziwuję
O zywocie ludzkimFraszki to wszytko, cokolwiek myślemy, Fraszki to wszytko, cokolwiek czyniemy; Nie masz na świecie ż
O zywocie ludzkimZacność, uroda, moc, pieniądze, sława, Wszystko to minie jako polna trawa’’
Ku MuzomPanny, która na wielkim Parnasie mieszkają
Ku MuzomProszę, niech ze mną za raz me rymy nie giną, ale kiedy ja umrę one niechaj słyną’’
Na lipęGościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!''
Do snuŚnie, który uczysz umierać człowieka''
Na fraszki,,Pijcie, grajcie, miłujcie - Jan fraszki niech pisze!''
Do AnakreontaAnakreont, zdrajca stary''
Do hannyNa palcu masz dyjament, w sercu twardy kamień''
Na most warszawskiNieubłagalna Wisło...''
DO gór i lasówWysokie góry i odziane lasy''
Do gór i lasówA ja z tym trzymam, co kto w czas uchwyci
DO fraszekFraszki nieprzepłacone, wdzięczne fraszki moje''
Na dom w czarnolesiePanie to moja praca, a zdarzenie Twoje''
Na dom w czarnolesieA ty mnie zdrowiem opatrz''
Na zdrowieSzlachetne zdrowie
Na zdrowieGdzie nie masz siły i świat niemiły’’
Na starośćBiedna starości! wszyscy cię żądamy, A kiedy przyjdziesz, to zaś narzekamy.
Na zachowanieCo bez przyjaciół za żywot? Więzienie, W którym niesmaczne żadne dobre mienie. Uchowaj Boże takiego
Do przyjacielaGdzie się myśli nie zgodzą, tam przyjaźń dziurawa
Na młodośćJakoby też rok bez wiosny mieć chcieli, Którzy chcą, żeby młodzi nie szaleli.
O milościKto naprzód począł miłość dziecięciem malować, Może mu się zaprawdę każdy podziwować; Ten widział, ż
Na swoje ksiegiNie dbają moje papiery, O przeważne bohatery;
Do dziewkiNie uciekaj przedemną dziewko urodziwa!’
Z AnakreontaBóg was żegnaj krwawe boje, nie lubią was struny moje’’
Do KonrataMilczycie w obiad, mój panie Kornacie; Czy tylko na chleb gębę swą chowacie
P2 K1Serce roście patrząc na te czasy
P2 K1Ale to grunt wesela prawego,Kiedy człowiek sumnienia całego''
P2 K1A bądź ze mną, z trzeźwym i z pijanym
P2 K1Ale kogo gryzie mól zakryty Temu nie idzie w smak obiad obfity’’
P2 K1Teraz prawie świat się wszytek śmieje’’
P7 K1Trudna rada w tej mierze: przyjdzie się rozjechać''
P9 K1Kto tak mądry, że zgadnie, Co nań jutro przypadnie?
P9 K1Chcemy sobie być radzi? Rozkaż panie czeladzi’’
P9 K1A nigdy nie zabłądzi kto tak umysł narządzi’’
P10 K1Kto mi dał skrzydła, kto mię odział Pióry I tak wysoko postawił, że z góry Wszystek świat widzę, a s
P19 K1Żal mi cię, niebogo, Że nie masz nikogo''
P20 K1Milo szaleć, kiedy czas po temu''
P20 K1Czas ucieka, a żaden nie zgadnie jakie szczęście o jutrze przypadnie’’
P23 K1Nieźle czasem zamilczeć, co człowieka boli
P3 K2Nie wierz Fortunie, co siedzisz wysoko
P5 K2,,Wieczna sromota i nienagrodzona Szkoda, Polaku!''
P5 K2Polak mądr po szkodzie
P5 K2Skujmy talerze na talery''
P7 K2Słońce pali a ziemia idzie w popiół prawie’’
P8 K2Wiatrem nadziane puknęły nadzieje
P9 K2Nie porzucaj nadzieje,Jakoć się kolwiek dzieje''
P9K2Radość się z troską plecie''
P9K2Siła Bóg może wywrócić w godzinie;A kto mu kolwiek ufa, nie zaginie''
P9K2po złej chwili piękny dzień przychodzi''
P9K2Bo z nas Fortuna w żywe oczy szydzi, To da, to weźmie, jako się jej widzi
P9K2Ty nie miej za stracone,co może być wrócone
P12 K2jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą ojczyźnie''
P12 K2Nie masz i po raz drugi nie masz wątpliwości’’
P14 K2Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie''
P19 K2Szkoda zwać człowiekiem, kto bydlęco żyje 
P19 K2Przeto chciejmy wziąć przed się myśli godne siebie, Myśli ważne na ziemi, myśli ważne w niebie;
P 19 K2Jest kto, co by wzgardziwszy te doczesne rzeczy’’
P21 K2Srogie łańcuchy na swym sercu czuję’’
P 23 K2Nie zawżdy, piękna Zofija, Róża kwitnie i lelija; Nie zawżdy człek będzie młody Ani tej, co dziś, ur
P24 K2Niezwykłym i nie lada piórem opatrzony''
P 25 K2Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary''
Sobótka, k2Gdy słońce Raka zagrzewa
Sobótka, k2Tam już pieśni rozmaite. Tam będą gadki pokryte, Tam trefne plęsy z ukłony,Tam cenar, tam i goniony
Sobótka k2, panna 11Nieprzepłacona Doroto''
Sobótka k2, panna 11,, A kiedy cię pocałuję, Trzy dni w gębie cukier czuję
Sobótka k2, panna 12Wsi spokojna, wsi wesoła''
Sobótka k2, panna 12Niżby mój głos wyrzekł wszytki Wieśne wczasy i pożytki.’’
motto z odysei otwierające trenyTakie są dusze ludzki, jakim światłem sam ojciec Jowisz oświecił żyzne ziemie.''
treny dedykacjaOrszuli Kochanowskiej, wdzięcznej, niepospolitej dziecinie - J.K - niefortunny ojciec : ,,Nie masz
T 1Wszystki płacze, wszystki łzy heraklitowe''
T2Jeslim kiedy nad dziećmi piórko miał zabawić,''
T2Nie chciałem żywym śpiewać, dziś umarłym muszę’’
T3Wzgardziłaś mną dziedziczko''
T4Zgwałciłaś niepobożna śmierci oczy moje, żem widział umierając miłe dziecię moje’’
T5Jako oliwka mała pod wysokim sadem''
T6Ucieszna moja śpiewaczko! Safo słowieńska
T7Nieszczęsne ochędóstwo, żałosne ubiory''
T8Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim
T9Kupić by cie Mądrości za drogie pieniądze''
T9Terazem nagle z stopniów ostatnich zrzucony i między insze, jedne z wiela policzony’’
T10Orszulko moja wdzięczna, gdzieś mi sie podziała''
T10Pociesz mię jako możesz’’
T11,,Fraszka cnota-powiedział Brutus porażony''
T11Nieznajomy wróg jakiś miesza ludzkie rzeczy.’’
T12Żaden ociec podobno bardziej nie miłował''
T13Orszula Kochanowska tu leży, kochanie''
T13Moja wdzięczna Orszulo, bodaj ty mnie była’’
T14Gdzie wrota nieszczęsne..''
T15Erato zlotowłosa''
T16Człowiek nie kamień’’
T17Pańska ręka mnie dotknęła''
T18My nieposłuszne Panie-dzieci Twoje''
T19 SENŻałość moja długo'' ,,
T19 SENludzkie przygody Ludzkie noś''
T19 SENczas doktór każdemu.’’
Sobótka, panna 2Skokiem taniec nasnadniejszy, A tym jeszcze pochodniejszy, Kiedy w bęben przybijają, Samy nogi prawi
o swych rymiechJa inaczej nie piszę, jeno jako żyję; Pijane moje rymy, bo i sam rad piję.
P24 K1U Boga każdy błazen.
P19K2Służmy poczciwej sławie, a jak kto może, Niech ku pożytku dobra, spólnego pomoże.
P3 K2Cnota skarb wieczny, cnota klejnot drogi
T2I nie napatrzywszy sie jasności słonecznej Poszła nieboga widzieć krajów nocy wiecznej
na starąŻe nic po cierniu, kiedy róża spadnie.
T4Nie dziwuję Niobie, że na martwe ciała. Swoich namilszyk dziatek patrząc skamieniała.
T5o zła persefono..
T7i posag, i ona W jednej skrzynce zamkniona!
T10gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest
T11Wspinamy się do nieba, boże tajemnice Upatrując; ale wzrok śmiertelnej źrzenice Tępy na to!
t15płacząc Niobe sama skamieniała
T15Ten grób nie jest na martwym, ten martwy nie w grobie Ale samże jest martwym, samże grobem sobie.
T16Zgój smutne serce, a ten żal surowy Wybij mi z głowy!
T16W rozkoszy — żałość lekce szacujemy,
T17A kto się w nieszczęściu śmieje, Ja bych tak rzekł, że szaleje.
T18Użyj dziś, Panie, nade mną litości!
T19 SENZyskiem człowiek zwać musi, w czym nie popadł szkody
P7 K2a troski nieuspione prędkim wiatrom padają za morze czerwone"
P24 K2"poeta ze dwojej złożonej natury"